Chustowe FAQ

Odpowiedzi na najważniejsze okołochustowe pytania.

  • Jak wybrać chustę? Rodzaj tkaniny, splot, długość.

Na rynku chustowym można się pogubić w ogromie możliwości. Parametry różniące chusty istotne dla osób, które chcą głębiej wejść w temat, to:

1) Rodzaj tkaniny/domieszki – podstawowo każda chusta jest wykonana z bawełny. Do niej producenci dodają przędzę innych rodzajów – najczęściej jest to len, konopie, wełna, wełna typu merynos, w różnych proporcjach. Można wyróżnić podstawowe cechy, jakimi różnią się te domieszki, ale prawda jest taka, że chusta chuście nierówna, bo przędza przędzy nierówna 😉 i nie zawsze się to wszystko sprawdza.

Len/konopie – zasadniczo chusty z lnem/konopiami są bardziej przewiewne, i bardziej nośne. Konopie daje jeszcze większą nośność, niż len.

Wełna – ma właściwości termoregulacyjne – latem chroni przed przegrzaniem, zimą grzeje. Może gryźć, ale może być też przyjemnie miła. Zależy od konkretnej wełny i od Twojej nań wrażliwości.

2) Splot – podstawowy to splot s-k, czyli skośno-krzyżowy. Włókna pracują po skosie, jest duża łatwość dociągania materiału. Jest też splot żakardowy – czyli „odwracany” skośno-krzyżowy – tkany tak, by na chuście powstał jakiś piękny wzór (są ich tysiące! ;)). Jest też splot diamentowy – IMO, równie fajnie pracujący jak s-k. Tak naprawdę splotów może być tyle, ile pomysłów ma tkacz.

3) Długość – wybór długości zależy od wiązania i romiaru ubrań noszącego. Wiązania zużywają różną ilość chusty (są w różnym stopniu „chustożerne”). Tabele rozmiarów znajdziesz na stronie producenta (długości i rozmiary mogą nieznacznie się różnić w różnych firmach).

Najczęstsza chustożerność wiązań (w przybliżeniu):

Kangurek, plecak prosty: 3,6 m (rozmiar 4)
Kieszonka, 2x, plecak z krzyżem, plecak z koszulką: 4,2-4,6 m (rozmiar 5-6)

  • Idealna chusta na start – jaka powinna być?

Chusta, która będzie Ci towarzyszyć w początkach noszenia powinna być w 100% bawełniana, tkana skośno-krzyżowo, dobrze jest, jeśli ma dwie różniące się krawędzie – będzie Ci łatwiej opanować technikę wiązania. Ideałem jest chusta, która jest miękka, tzw. złamana – taka chusta łatwiej się dociąga, łatwiej „pracuje”, przyjemniej otula Ciebie i Maluszka. Taką chustę najłatwiej znaleźć na rynku chust używanych. Polecam zajrzeć na grupy chustowe na Facebook’u, portale aukcyjne, ogłoszeniowe (ważne: zawsze sprawdź sprzedającego przed zakupem, by uniknąć rozczarowań, a specyfikację konkretnej chusty – jeśli masz do niej wątpliwości – sprawdź u producenta bądź napisz do mnie, spróbuję Ci pomóc), w których z łatwością znajdziesz coś dla siebie.

  • Jakie wiązanie jest odpowiednie dla noworodka?

Z uwagi na przebieg chusty, optymalnym wiązaniem od urodzenia jest kangurek. Drugim wyborem może być kieszonka.Od urodzenia można nosić również w plecaku prostym i w chuście kółkowej na biodrze.

  • Jakie wiązanie jest odpowiednie dla dziecka, które już samodzielnie siada?

Optymalne są wciąż wiązania takie, jak dla dziecka na wcześniejszym etapie – kangur, kieszonka, plecak prosty. Samodzielnie siadające dziecko możemy też bezpiecznie nosić w wiązaniach z krzyżem – np. w 2x, plecaku z krzyżem, plecaku z koszulką.

Kluczowe dla momentu, gdy dziecko samodzielnie usiądzie (NIE zostanie posadzone i utrzyma tę pozycje, tylko samo usiądzie z pozycji czworaczej) jest dojrzałość struktur budujących plecy dziecka – gotowość kręgosłupa i odpowiednio mocne mięśnie. Wykształcone są dwie podstawowe krzywizny kręgosłupa – lordoza szyjna i kifoza piersiowa. Kręgosłup dziecka jest w stanie przyjąć i utrzymać ciężar głowy, tułów jest gotowy do utrzymania pionowej postawy.

Jest to niezwykle ważne, ponieważ w wymienionych wyżej wiązaniach przebieg chusty warunkuje inne ułożenie ciała dziecka – jest wysoce prawdopodobne, że kręgosłup dziecka będzie się w nich prostował i będzie musiał utrzymywać obciążenie głowy dziecka – a tego nie chcemy, póki dziecko nie jest na to gotowe.

  • Od kiedy mogę korzystać z nosidła?

Z nosidła możesz korzystać od chwili, gdy dziecko zacznie samodzielnie siadać.

Każde nosidło ergonomiczne – czyli takie, które jak najlepiej dopasowuje się do ciała dziecka i noszącego – prowokuje duże odwiedzenie nóżek dziecka . Tym samym powoduje, że plecy dziecka się prostują, zwiększa się napięcie mięśniowe tułowia. Dziecko, które samodzielnie siada może już być noszone w takiej pozycji. Dla rozwoju psychofizycznego dziecka, którego kręgosłup nie jest odpowiednio dojrzały noszenie ze zbyt dużym odwiedzeniem może być potencjalnie niebezpieczne.

  • Jakie nosidło wybrać?

Kupując nosidło zwróć uwagę, by:
a) panel podtrzymujący plecki dziecka był 1) wykonany z miękkiego materiału, możliwie bez żadnych zaszewek/przeszyć, które będą wywierać ucisk na ciało malucha, 2) był w odpowiednich wymiarach, dopasowany do wzrostu dziecka (za niski bądź za wysoki panel nie będą Wam dobrze służyć)
b) szerokość panelu pod pupą dziecka była na tyle duża, by sięgał on od kolana do kolana dziecka – ale nie większa!
c) najlepiej przymierz/wypożycz nosidło przed zakupem i sprawdź, czy jest to dobre i wygodne rozwiązanie dla Was obojga 🙂

  • Dlaczego nie warto nosić w chuście/nosidle przodem do świata?

Pozycja, w której dziecko jest noszone przodem do świata jest niebezpieczna dla dziecka z kilku powodów:
1) Miednica dziecka jest pochylona do przodu, kręgosłup dziecka jest wyprostowany i MUSI przyjąć na siebie ciężar głowy – na co fizjologicznie dziecko jeszcze NIE JEST gotowe
2) Ogromnie obciążone są stawy biodrowe dziecka – noszenie w takiej pozycji pogłębia ryzyko dysplazji stawu biodrowego [źródło grafiki]

3) Ciężar ciała dziecka spoczywa na spojeniu łonowym i ogromnie obciąża budujące je tkanki (krótko mówiąc, dziecko WISI na KROCZU) – wybierając pozycję, w jakiej będziesz nosić dziecko pomyśl w jakiej pozycji Ty chciałbyś być noszony?
4) Dziecko MUSI chłonąć wszystkie bodźce, jakie do niego docierają z otoczenia. Nie ma możliwości wtulenia się w rodzica. Nie ma możliwości oparcia głowy, jego kręgosłup szyjny nie ma jak „odpocząć”, jest wciąż napięty i obciążony. Ogromne ryzyko przebodźcowania Malucha – czyli zbyt dużego obciążenia dla niedojrzałego układu nerwowego.
5) Noszący musi podtrzymywać niesione dziecko, bo jego pozycja nie jest odpowiednio ustabilizowana. Niska wygoda dla rodzica.
6) Noszenie dziecka w ten sposób ogromnie obciąża kręgosłup lędźwiowy rodzica, prowokując odchylanie się do tyłu. To jest niebezpieczne i uwierzcie, że po dłuższym czasie bardzo boli. Za to noszenie dziecka przodem do rodzica w odpowiednio zawiązanej chuście wspiera prawidłową postawę noszącego.

  • Dlaczego nie warto wybierać chusty elastycznej?

Chusta elastyczna wykonana jest z materiału, który sprężynuje. Sprężynuje podczas zakładania i sprężynuje przez cały czas noszenia. Niemożliwym jest jej odpowiednie dociągnięcie, a co za tym idzie – nadanie i utrzymanie bezpiecznej pozycji dziecka. W chuście elastycznej brakuje stabilizacji bocznej dziecka, która jest obecna w wiązaniach z chusty tkanej. „Elastyk” utrudnia cyrkulację powietrza, układa się ją tak, że aż trzy warstwy otulają dziecko, w tym dwie przebiegają krzyżowo, co daje nierównomierny ucisk materiału i jego krawędzi na ciało dziecka. Istnieje duże ryzyko ułożenia się dziecka w dużym odwiedzeniu – a co za tym idzie, prostowania pleców i przeciążenia kręgosłupa.

  • Dlaczego nie warto wybierać na start chusty tkanej o splocie prostym?

Chustę tkaną o splocie prostym (tzw. „pościelówę” 😉 ) trudno jest dociągać. Trudno ją też złamać i zmusić, by „pracowała” łatwiej – bo przebieg jej włókien warunkuje ograniczone możliwości efektywnego dociągania. Dostępne na rynku chusty o splocie prostym rzadko miewają różniące się krawędzie. Ich pozornym plusem jest cena, ale uwierzcie – nie warto oszczędzać, by się zniechęcić!

Chusta tkana skośno-krzyżowo ułatwia dociąganie dzięki temu, że pracuje po skosie. Chusty „porządniejszych” firm (np. LittleFrog, LennyLamb, Natibaby, Storchenwiege, Didymos…) są wykonane też z lepszej jakości przędzy – a co za tym idzie, komfort ich użytkowania jest znacznie wyższy.