Nazwij to, co czujesz. Nazwij to, co ja czuję.

Zainspirowana Waszą wdzięcznością za ten wpis publikuję go tutaj w wersji rozszerzonej. Tym razem jednak zacznę inaczej.

Jest któryś-z-kolei-roboczy-dzień-tygodnia. Wstaję niedospana po nocnym douczaniu się z obszarów, których nigdy dotąd nie dotykałam. Jakieś narzędzia blogerskie, marketingi, soszjalmidja… Uczę się, wciąż się uczę i wstaję, na razie jednym okiem. L. za to już wstała obojgiem swoich oczu, obiema rękami, nogami nawet. Co prawda jeszcze trochę popija mleko, ale chętna jest, żeby w ciągu najbliższych 5 minut zdobyć cały świat.

Czytaj dalej Nazwij to, co czujesz. Nazwij to, co ja czuję.

Zanim wydasz mi polecenie, dołącz do mnie! #wyobraźsobie

Wyobraź sobie, że siedzisz nad bardzo ważnym zadaniem. Cokolwiek to jest – intratne zlecenie, zamknięcie miesiąca, pisanie ważnego i czasochłonnego maila, gotowanie obiadu – jesteś tym zaabsorbowana bez reszty, bo jest to dla Ciebie niezmiernie ważne.

Czytaj dalej Zanim wydasz mi polecenie, dołącz do mnie! #wyobraźsobie